Chłodnik buraczkowy z gotowanym jabłkiem, arbuzem i mlekiem kokosowym

Chłodnik na obiad w upalne dni to idealna propozycja! Za oknem skwar, więc nawet nie chce się za bardzo jeść, a gorącego to już zupełnie. Jednak jeść trzeba, więc chłodnik jest rozwiązaniem najbardziej optymalnym - podany na zimno zaspokaja głód, a przy tym daje energię do działania.

Poniższy przepis na chłodnik buraczkowy z gotowanym jabłkiem, arbuzem i mlekiem kokosowym przyszedł mi do głowy, gdy wspominałam swoje dzieciństwo. Nie, nie jadłam chłodników ;) u nas się ich nie robiło. Ale pamiętam, że uwielbiałam takie ugotowane jabłko jako deser, Mama często nam gotowała, a potem z niecierpliwością czekaliśmy, aż choć trochę przestygnie, by się do niego dobrać! Ugotowane, czy raczej mocno sparzone, było takie miękkie, słodziutkie, rozpływało się w ustach... Zatęskniłam za tym smakiem ;)  dlatego zrobiłam takie jabłka Dziewczynkom na podwieczorek, a ponieważ zostały trzy niezjedzone, wymyśliłam sobie połączyć je z kilkoma składnikami w chłodniku na obiad. 

Zamiast gotować buraki użyłam koncentratu barszczu #Krakus - bardzo przyspieszył przygotowanie i zaoszczędził mi roboty oraz czerwonych rąk ;) czyli #sprytnieizdrowo ;) do tego jeszcze arbuz, który ostatnio Dziewczynki wyjątkowo sobie upodobały i jest na tapecie niemal codziennie, mleko kokosowe i jogurt naturalny. Wszystkie składniki nieco złagodziły buraczkowy posmak, a to bardzo dobrze, bo moje dzieci lubią sok z buraka, ale pod warunkiem, że jest w połączeniu z owocami - nie było więc problemu, by taki #chłodnik zjadły, smakowało ;)

Chłodnik na talerzach podałam z delikatnymi w smaku rozetkami z ziemniaczanego pure (pure pozostałego z obiadu poprzedniego dnia, ale podaję przepis jak zrobić), wiórkami kokosowymi i orzechami - Zuzia uznała, że ma podane jak w restauracji ;) i to było kolejną zachętą dla obu Dziewczynek do zjedzenia porcji - wygląd na talerzu.

Chłodnik buraczkowy z gotowanym jabłkiem, arbuzem i mlekiem kokosowym

Składniki:

Chłodnik:
3 jabłka
170 g mleczka kokosowego
200 g arbuza (bez skóry i pestek)
350 g jogurtu naturalnego
120 ml koncentratu barszczu Krakus
2 łyżki soku z limonki (lub cytryny)

Rozetki z pure ziemniaczanego:
500 g ugotowanych ziemniaków
20 g masła 82% tłuszczu
4-5 łyżek śmietany 30%
2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Rozetki: 
Ciepłe (a najlepiej gorące-ja to pure robiłam dzień wcześniej) ziemniaki ugniatamy tłuczkiem razem z masłem i śmietaną aż do uzyskania jednolitej, rzadkawej konsystencji. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki i mieszamy. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z nałożoną tylką i wyciskamy rozetki na blaszkę z papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy do zrumienienia.

Chłodnik:
W garnku zagotowujemy wodę. Jabłka myjemy i wkładamy na wrzątek, przykrywamy garnek i gotujemy na wolnym ogniu około 5-7 minut. Następnie obracamy jabłka i ponownie gotujemy kilka minut - dzięki temu całe będą miękkie, także w środku. Studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce.
Jabłka pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy na kilka kawałków (ze skórką) i wrzucamy do garnka/miski. Wlewamy mleko kokosowe i arbuza, i blendujemy na krem. Wlewamy też koncentrat barszczu (jeśli lubisz delikatniejszy smak, dodaj ciut mniej-dostosuj do siebie), jogurt naturalny i do smaku sok z limonki, ponownie blendujemy, aż całość stanie się jednolita.

Podjemy na zimno, dlatego składniki jak jabłka, jogurt, mleko kokosowe czy arbuz powinny być schłodzone, można dodatkowo schłodzić przed podaniem.

Chłodnik buraczkowy z gotowanym jabłkiem, arbuzem i mlekiem kokosowym

Chłodnik buraczkowy z gotowanym jabłkiem, arbuzem i mlekiem kokosowym

Zobacz także:

0 komentarze

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram