Śniadanie do łóżka? Tak! Poproszę :)

...Po przespanej całej nocy budzą mnie delikatne całusy od Męża i Dziewczynek, ale wcale nie muszę się zrywać. Leżę, przeciągam się, a małe rączki troskliwie naciągają na mnie kołdrę, bym jeszcze mogła poleniuchować w cieple. Po chwili Mąż ponownie wchodzi do sypialni z tacą pełną pyszności na śniadanie. Śniadanie, które leniwie  jemy wspólnie w łóżku, by maksymalnie się zrelaksować i nacieszyć sobą przed kolejnym dniem pełnym obowiązków, zabawy i wrażeń... 

Brzmi fajnie? Ba! Brzmi  i d e a l n i e ! :)



A teraz powrót na ziemię - dokładnie takiego poranka nie miałam jeszcze nigdy dotąd. Podobne były, ale nie taki z opisu, bo... nie miałam tacy śniadaniowej :D skłamałabym i mocno uraziła Męża pisząc, że nie dostaję śniadań do łóżka, bo zdarzało się mu i zdarza (obecnie rzadziej-dzieci) podać tak przygotowane specjalnie dla mnie i do łóżka, ale tak zwyczajnie - na talerzu, przez co kolejnym etapem bardzo przyjemnego i leniwie rozpoczętego poranka było odkurzanie okruchów (Andrzej Piaseczny śpiewał "Szczęścieem niee bój sięę nakruuszyyyć. Wypełniimyy nim poduuuuszkii", ale o okruchach z jedzenia mowy nie było:D nie polecam nimi wypełniać poduszek;)).

Dzięki My Gift Dna tacę śniadaniową już mam! :)  i to najlepszą, i najpiękniejszą pod słońcem, bo personalizowaną, z naszymi imionami oraz datą ślubu - kocham takie unikatowe rzeczy! <3
Taką tacę jak moja (lub z dowolnym innym grawerem) zamówisz w sklepie internetowym My Gift Dna TUTAJ. Mają baaardzo duży wybór personalizowanych przedmiotów (grawer, haft, nadruk), które możesz kupić dla siebie lub sprawić prezent bliskiej osobie (pisałam Ci o cudownych rzeczach od nich TUTAJ-stylowe kubki termiczne jakich nie dostaniesz nigdzie indziej, TUTAJ-"podpisany" męski portfel skórzany i jeszcze TUTAJ-szklana patera na ciasto).




Dlaczego piszę Ci o tym właśnie teraz? Bo zbliżają się Walentynki! 

Święto celebrowania i okazywania maksimum miłości i czułości. Wiadomo, że zakochanym jest się nie tylko 14 lutego, a okazywać sobie miłość i troskę należy codziennie. Absolutnie tak uważam! Ale dobrze, że jest w kalendarzu taki dzień, który nam o tym przypomina, jeśli na co dzień zatracamy się w obowiązkach, przyziemnych sprawach i znajdujemy dla siebie bardzo mało czasu...
Walentynki to dzień, kiedy zakochani obdarowują się prezentami, dlatego podpowiadam doskonały prezent - taca śniadaniowa z dowolną personalizacją, na której podasz śniadanie ukochanej osobie i tym samym sprawisz podwójną niespodziankę i radość! Napisałam śniadanie, ale to przecież może być równie dobrze obiad, podwieczorek, kolacja czy tylko popołudniowa kawa lub herbata. 

Wiesz dlaczego jest to najlepszy z możliwych prezentów? 

Bo będzie służył cały rok i kolejne lata! Jeśli dobrze ją wykorzystasz nie będzie kolejnym, łapiącym kurz na półce pluszowym misiem, nie będzie kalendarzem ze zdjęciami, który mimo, że przywołuje wspomnienia za rok będzie już nieaktualny, nie będzie kubkiem z Waszym zdjęciem, którego szkoda używać z obawy, że przy myciu zdjęcie się zedrze... Nie będzie też bukietem kwiatów, które zwiędną już na trzeci dzień :) ale kwiaty to akurat miły gest, który polecam do śniadania na tacy dołączyć :)  kobiety lubią kwiaty, więc jeśli jesteś mężczyzną i to dla ukochanej szykujesz niespodziankę nie zapomnij o różach czy tulipanach ;) 
P.s. Mi do zdjęć kwiatka zabrakło, dlatego Tobie przypominam! :)  a jeśli jednak wolisz wspomniane wyżej gadżety to i takie znajdziesz w ofercie sklepu - wybór jest ogromny!



Taca śniadaniowa, którą prezentuję na zdjęciach wykonana jest z drewna sosnowego, bardzo estetyczna, pomalowana na ciemny brąz, dzięki czemu wygrawerowany napis odznacza się bardzo wyraźnie i czytelnie.  Jest przystosowana do serwowania posiłków do łóżka, czyli posiada dwie składane nóżki/podpórki, aby można ją było stabilnie ustawić na łóżku niczym stolik, bez obawy o wylanie kawy czy soku po lekkim poruszeniu nogą. Nóżki się składają w taki sposób, że można ją położyć płasko. Ułatwia to też jej przechowywanie, po złożeniu zajmuje mało miejsca mimo, że jest całkiem sporych rozmiarów (stolik 30x50 cm, który spokojnie mieści śniadanie dla dwojga - przyjemnie się je w towarzystwie:)). Wygodne uchwyty ułatwiają przenoszenie całości w dowolne miejsce.
Taca śniadaniowa może też posłużyć jako stolik pod laptopa, to bardzo uniwersalna i praktyczna rzecz.

Tuż po odebraniu tacy od kuriera przeszła pierwszy test - postawiłam ją Córeczkom na podłodze i obie zgodnie siadły i jadły kolację :)  dlatego polecam ją nie tylko dla par, ale dla całych rodzin. Dzieci lubią nowości (dorośli również), więc jeśli masz w domu małego niejadka pomyśl o takim prezencie dla niego - może grawer z ulubioną postacią z bajki? A może z imieniem dziecka, aby wyraźnie czuło, że to "jego stoliczek" i chętniej będzie przy nim jadło? Po posiłku może służyć dziecku jako stolik do zabawy - rysowanie, układanie puzzli czy zabawa w gotowanie będzie dodatkową frajdą, jeśli odbędzie się w innym miejscu (nie przy stole, a na łóżku, na "specjalnym dziecka stoliczku";)). U nas na pewno i takie znajdzie zastosowanie, bo stolik od kompletu z krzesełkiem do karmienia uległ destrukcji ;)  był plastikowy, więc nie tak trwały jak porządne drewno sosnowe, z którego wykonana jest śniadaniowa taca.


W kwestii dzieci to tak sobie pomyślałam pisząc ten wpis, że jest to rewelacyjna rzecz, gdy zachorują! Mając tacę śniadaniową z nóżkami możemy dziecku podawać posiłki do łóżka, a pomiędzy nimi przeobrazić go w pole zabawy (wspomniane rysowanie czy puzzle) i tym samym zatrzymać gorączkujące dziecię dłużej w łóżku, by się wygrzało. Normalnie jest to trudne, ale odpowiednia motywacja (która zadziała szczególnie wtedy, jeśli na co dzień nie pozwalamy na jedzenie w pokoju, a już na pewno nie na łóżku) i/lub do tego wspólna zabawa i w prosty sposób zachęcimy dziecko do pozostania w łóżku i ułatwimy sami sobie opiekę nad nim :)

Taka taca to dobra inwestycja dla całej rodziny! :)


Walentynki tuż tuż, ale spokojnie - zdążysz! :)  Taca zamówiona w godzinach przedpołudniowych dotrze do Ciebie zaraz następnego dnia lub w kolejnym dniu roboczym!
A jeśli się spóźnisz (i tu zwracam się do męskiej części Czytelników) nie zapominaj, że już 8 marca Dzień Kobiet! :)  to też dobra okazja do wprowadzenia w życie zwyczaju podawania ukochanej śniadań do łóżka :)  
Zachęcam jednak, by nie ograniczać się jedynie do kilku szczególnych dni w roku, ale ustanowić rytuał podawania do łóżka i celebrowania posiłku, na przykład w każdą niedzielę :)
U nas jest to praktykowane i nawet Zuzia już powtarza, że "śniadanie w niedzielę robi mąż" :)  i zagania swojego Tatusia do kuchni :) Kochana :)



Przepis na placuszki ze zdjęć znajdziesz TUTAJ.



Zobacz także:

0 komentarze

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram