Oponki pieczone: żółte, zielone i... plecione ;)

Tłusty Czwartek już jutro, dlatego przedstawiam mój przepis na oryginalny wypiek. Oponki pieczone, a więc lżejsze od smażonych na głębokim tłuszczu, ale też nietypowe, bo... z naturalnie barwionego ciasta :)
Kolor żółty to efekt dodania kurkumy, a delikatny zielony jest na soku wyciśniętym ze szpinaku (akurat miałam mrożony szpinak rozdrobniony Hortex, ale można też użyć zamrożonego w liściach). Całość wcale nie jest pracochłonna - robisz ciasto, zagniatasz, a jak wyrośnie to tylko siup do piekarnika! Proste? ;)
Zrób takie oponki koniecznie! Tradycji stanie się zadość, a zabłyśniesz w oczach bliskich, znajomych czy współpracowników, kiedy im takie zaserwujesz ;) Tłusty Czwartek jest raz w roku - zaszalej :)
Inna opcja wykonania - możesz też na przykład nałożyć na siebie oba kolory ciasta (wtedy zrób odrobinę bardziej klejące-ciut mniej mąki) i powycinać oponki, które będą dwukolorowe, ale warstwowo. Ja tak zrobiłam w TYM PRZEPISIE NA FAWORKI
Mała uwaga - podaję samo określenie "mąka pszenna", bo nie wiem jaki typ ma mąka, którą mam z młyna ze zmielenia własnej pszenicy. Dlatego jej ilość może być +/- 1-2 łyżki, w zależności od tego jakiego rodzaju mąki użyjesz (ze swojej strony polecam tortową lub luksusową).
P.s. Ja wiem, że takie oponki z piekarnika mogą być też nazwane po prostu bułeczki, a plecione to już nie typowa oponka ;) ale kształt jest zachowany - jest dziurka ;) a nazwa jest zawsze tylko umowna.



Składniki:

Ciasto zielone:
1,5 szkl. mąki pszennej
1 jajko
4 g drożdży instant
1/4 szkl. cukru
200 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego Hortex
25 g roztopionego masła

Ciasto żółte:
1,5 szkl. mąki pszennej
1 jajko
4 g drożdży instant
1/4 szkl. cukru
około 1/3 szkl. letniego mleka
1 łyżeczka kurkumy
25 g roztopionego masła

Dodatkowo:
1 jajko do smarowania
lukier, cukier puder (lub nic)

Sposób przygotowania:

Ciasto zielone: Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, suche drożdże i jajko. Wlewamy sok szpinakowy - żeby go uzyskać 200g rozdrobnionego szpinaku zagotowujemy w rondelku, a po przestudzeniu odciskamy przy pomocy gazy (wyszło mi około 1/3 szkl. letniego soku ze szpinaku (jeśli masz mniej dorób lub uzupełnij mlekiem). Zagniatamy ciasto, kiedy będzie już dobrze wyrobione, bez śladów jajka, wlewamy roztopione, przestudzone masło i długo wyrabiamy, aż ciasto wchłonie cały tłuszcz i będzie miękkie i elastyczne. Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Ciasto żółte: Do przesianej mąki dodajemy wszystkie składniki prócz masła. Postępujemy jak wyżej, czyli po wstępnym wyrobieniu dodajemy przestudzone, płynne masło i zagniatamy długo, aż tłuszcz się wchłonie, a ciasto stanie elastyczne i miękkie. Odstawiamy (przykryte) do wyrośnięcia na ok 30 minut.
Wykonanie oponek: Oba ciasta rozwałkowujemy na grubość około 1 cm (ja zrobiłam za cienkie, dlatego tu piszę o grubszym-ładniej wyrosną). Szklanką wycinamy koła, a małym kieliszkiem lub korkiem dziurkę w środku. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie smarujemy roztrzepanym jajkiem, wstawiamy do piekarnika i nastawiamy na 180 stopni (drożdżowe lubi stopniowe zwiększanie ciepła, dlatego nie nagrzewamy wcześniej piekarnika). Pieczemy do zrumienienia (u mnie było to około 15 minut).
Wykonanie oponek plecionych: Dwie możliwości. Możemy odrywać po kawałku z obu ciast, następnie robić z nich wałeczki i oba wałeczki zwijać i sklejać. Ja zrobiłam to chyba prościej, bo rozwałkowałam oba ciasta, cięłam na paseczki około 1x15 cm, następnie je skręcałam ze sobą i zlepiałam całość w formie oponek.
Następne kroki jak wyżej, czyli po wyrośnięciu smarujemy jajkiem i pieczemy do zrumienienia.
Gotowe wypieki możemy dowolnie udekorować - lukrem, czekoladą, posypkami czy czym lubimy (lub niczym;)).

 




 Spodobał Ci się ten przepis? Udostępnij go!  :)


http://kolorowyprzepisownik.blogspot.com/2017/02/przepisy-na-tusty-czwartek.html

Mój dzień z Hortex

Zobacz także:

2 komentarze

  1. Super pomysły Anetko! Ja też pieklam oponki w piekarniku, ale z batatem i też pięknie żółte wyszły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram