Kopytka leniwe

Kopytka u nas bardzo lubimy - mięciutkie, rozpływające się w ustach, pyszne...! A kopytka leniwe przyjęły się chyba nawet bardziej :)  Zuzia wprost się zajadała, Wiki też ;)  aż żałuję, że wcześniej im ich nie robiłam (ostatni raz robiłam je jeszcze mieszkając w Warszawie, czyli już ponad 3 lata temu!). A to takie dobre :)
Leniwe kopytka w przygotowaniu są tak samo banalne i proste jak normalne - z tą różnicą, że tu dodajemy też twaróg. W mojej wersji są na słodko (polane rozpuszczonym w kąpieli wodnej masłem i oprószone brązowym cukrem), ale nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować je bardziej słone i mocno pieprzne - będą równie doskonałe! A takie omaścić można też podsmażoną cebulką czy boczkiem - co kto lubi.
Takie kopytka są świetnym rozwiązaniem, gdy z obiadu zostanie trochę ziemniaków - podane w innej formie ziemniaki będą smakowały jeszcze lepiej. I uwaga - odsmażone na patelni, z lekko przyrumienioną skórką są wprost obłędne w smaku...! :)


Składniki:

500 g ugotowanych, tłuczonych ziemniaków
250 g twarogu półtłustego
2 jajka
1 i 2/3 szkl. mąki pszennej* + do podsypywania
1 łyżka oleju
sól 

Do podania:
roztopione w kąpieli wodnej masło
brązowy cukier do oprószenia

Sposób przygotowania:

Ugotowane, przestudzone ziemniaki jeszcze raz dokładnie ugniatamy tłuczkiem, aby pozbyć się wszelkich grudek, dokładamy twaróg i razem ugniatamy. Dla uzyskania idealnie jednolitej masy (bez choćby mini grudek) polecam przepuścić razem przez maszynkę do mielenia mięsa, ja tego nie robię, by oszczędzić trochę czasu). Wbijamy jajka, dodajemy szczyptę soli, wsypujemy mąkę (*ilość mąki może się nieznacznie różnić choćby ze względu na jej typ lub wielkość jajek) i wyrabiamy masę - powinna być klejąca, ale odchodzić od rąk. Jeśli klei się zbyt mocno dodajemy jeszcze trochę mąki, ale nie za dużo. Blat lub stolnicę oprószamy mąką, nabieramy porcję ciasta i formujemy wałek, spłaszczamy go lekko i tniemy na kształt rombów. Układamy na oprószonej mąką desce/stolnicy. Ja do cięcia użyłam noża do pizzy z pofalowanym rantem, a wzorek odcisnęłam foremką do ciastek, ale można też nie robić go wcale lub użyć zwykłego widelca (też kilka takich zrobiłam).
Leniwe kopytka wrzucamy na osolony wrzątek z łyżką oleju (aby się nie sklejały), mieszamy, by nie przywarły do dna i gotujemy około 2 minuty od wypłynięcia na wierzch. Łyżką cedzakową wyjmujemy wprost do miski z lodowatą wodą, a gdy tylko opadną wyławiamy na talerz/durszlak. Takie hartowanie zapobiega ich sklejaniu na talerzu.
Gotowe kopytka polewamy masłem rozpuszczonym w kąpieli wodnej i oprószamy delikatnie brązowym cukrem (lub białym).




Zobacz też mój przepis na KOPYTKA Z CEBULKOWĄ OKRASĄ (takie, jak nauczyła mnie robić moja Mama).

http://kolorowyprzepisownik.blogspot.com/2014/09/kopytka-z-cebulkowa-okrasa.html

Zobacz także:

9 komentarze

  1. Ten kształt jest przepiękny!:)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis i mega fajne kształty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mi też się podobają, a zrobiłam takie, żeby bardziej zachęcały dzieci do jedzenia :)

      Usuń
  3. Muszę zrobić ponownie, bo już zapomniałam jak smakują :) Świetny kształt- racja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie przepisy nigdy się nie nudzą. Ja kiedyś robiłam leniwe na mące jaglanej. Powiem szczerze, że dopracować proporcje i były naprawdę niezłe! Do tego kasza jaglana jest bezglutenowa i zawiera witamin i minerałów:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kopytka są cudne, aż szkoda jeść!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wszystkim! A co do leniwych z mąki jaglanej... pomysł warty uwagi, może kiedyś uda się opracować, bo kasza jaglana u nas dość często gości ;) muszę ją tylko na mąkę przemielić lub znaleźć gotową. Ale wolałabym zmielić - taniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja rodzinka uwielbia leniwe, chociaż jemy je w wersji na słono :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram