Uszka z pieczarkami (i rady na temat mrożenia)

Jednym z tradycyjnych, wigilijnych dań są uszka z grzybami, a ja proponuję zupełnie inną wersję - uszka z pieczarkami. Jest nieco tańsza i nieco szybsza w przygotowaniu, a smakują doskonale!
U nas tej tradycji barszczu nie było i nie ma. Czasem on jest, czasem nie... Zależy czy już dwanaście innych potraw wymyślone czy nie ;)  ale w tym roku będzie, a do takiego barszczu domowe uszka są najlepsze! Pierogi z kapustą i grzybami Mama już przygotowała i zamroziła, dlatego uszkami zajęłam się ja. I też już zamrożone, aby w Wigilię było szybciej i mniej pracy (bo tej i tak jest dużo, bo jednak prawie wszystko przygotowywane jest na świeżo).
Ciasto przygotowałam inne niż na pierogi, aby było delikatniejsze (na pierogi to zwykle najprościej, czyli mąka i gorąca woda).
Z podanych niżej proporcji wszyło mi 80 uszek wycinanych od małej szklanki - literatki.


Składniki:

Ciasto:
2 szkl. mąki pszennej
2/3 szkl. gorącej wody
1 żółtko
50 g masła (miękkiego)
1/2 łyżeczki soli

Farsz pieczarkowy:
0,5 kg pieczarek
4-5 cebul
sól i pieprz do smaku
3-4 łyżki oleju rzepakowego

Sposób przygotowania:

Farsz: Cebule drobniutko siekamy (można sobie ułatwić rozdrabniaczem, np. od blendera). Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i na małym ogniu szklimy przez 15-20 minut - ma dobrze zmięknąć i zacząć się rumienić. Umyte pieczarki ścieramy na drobnych oczkach tarki i dodajemy do cebuli. Przyprawiamy solą i pieprzem i przesmażamy do momentu, aż pieczarki odparują całą wodę. Farsz studzimy (ja przygotowałam go poprzedniego wieczoru i schowałam do lodówki).
Ciasto: Wszystkie składniki łączymy ze sobą i zagniatamy jednolite, delikatne i elastyczne ciasto. Owijamy je folią i odstawiamy na 20 minut, by odpoczęło. Po tym czasie odrywamy po kawałku (nie wszystko na raz, bo bardzo łatwo wysycha i nie będzie się dobrze sklejało) i wałkujemy na cienki placek (nie powinno być potrzeby podsypywania mąką do wałkowania). Literatką lub inną okrągłą foremką wykrawamy kółeczka, nakładamy trochę farszu, sklejamy jak pierożka, a potem owijamy go na palcu w kształt uszka i sklejamy końce ze sobą. Układamy na desce/stolnicy oprószonej lekko mąką.


Uszka wkładamy do osolonego wrzątku i co chwila mieszamy, by nie przywarły do dna garnka. Gotujemy około 3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Łyżką cedzakową wyjmujemy i przekładamy do miski z zimną wodą celem zahartowania - nie będą się sklejać. Po chwili wyciągamy na talerz.




Mrożenie uszek/pierogów


  1. Uszka lub pierogi z każdym farszem możemy zamrozić po ugotowaniu (ostudzone). W tym celu dobrze jest je ułożyć na tacy/desce/talerzach pojedynczo obok siebie i w takiej formie zamrozić. Zamrożone przesypać do woreczków lub pojemników z przeznaczeniem do mrożenia i ponownie schować do zamrażalnika. Dzięki takiemu systemowi zachowają swój kształt, nie pogniotą się. Potem wystarczy je wrzucić na wrzątek i chwilkę pogotować po wypłynięciu.
  2. Uszka lub pierogi można zamrozić surowe, czyli bez gotowania. Postępujemy tak samo jak z ugotowanymi, czyli układamy obok siebie, ale w odstępach, aby się nie posklejały, zamrażamy, potem możemy je przesypać. Nie ma potrzeby wcześniejszego rozmrażania przed gotowaniem - wrzucamy na wrzątek, gotujemy 2-3 minuty po wypłynięciu i gotowe! Taki sposób jest nawet lepszy, zamrożone na surowo po ugotowaniu smakują niemal jak świeżo lepione.
Do wody, w której gotują się uszka lub pierogi możemy dodać odrobinę oleju.

Zobacz także:

2 komentarze

  1. U nas na Wigilii barszczyk z uszkami musi być. Mąż by mi nie wybaczył gdyby tego dania nie było,mówi że cały rok czeka na to pyszne danie. A jak pieniążków trochę mniej jest, do farsz do uszek robię pół na pół czyli część suszonych grzybów i część pieczarek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie Monia, że w wielu domach jest to obowiązkową tradycją ;) a u nas nie... ale za to pierogi z kapustą i grzybami zawsze są! :D

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram