Chleb żytni razowy na zakwasie z siemieniem, słonecznikiem i młodym jęczmieniem

Mój pierwszy chleb na zakwasie (przepis KLIK). Aczkolwiek dodałam trochę drożdży, by przyspieszyć wyrastanie i cieszyć się nim szybciej. Dodałam też troszkę młodego jęczmienia - nie zmienia smaku chleba, a jak już wspominałam ma wiele walorów zdrowotnych.
Cały chleb przygotowałam z użyciem mąki żytniej razowej od Młynomag.


Składniki:

6 łyżek aktywnego zakwasu żytniego
15g świeżych drożdży
3 szkl. mąki żytniej razowej (typ 2000)
1/2 łyżeczki cukru
1,5 szkl. letniej wody + 2 łyżki
1 łyżeczka soli
3 łyżki siemienia lnianego (+ do posypania)
3 łyżki ziaren słonecznika (+ do posypania)
1 łyżeczka młodego jęczmienia

Sposób przygotowania:

Do małej miseczki wkruszamy drożdże (w temp. pokojowej), dodajemy cukier i łyżkę letniej wody, rozcieramy i odstawiamy na 5 minut.
Do miski wsypujemy mąkę, sól, ziarna, młody jęczmień i przekładamy zakwas.
Dodajemy rozpuszczone drożdże i letnią wodę.
Mieszamy ciasto początkowo łyżką, a następnie wyrabiamy przez około 5-6 minut rękoma. Ciasto powinno być klejące, ale odchodzić od rąk (na zdjęciu starałam się pokazać jego konsystencję). Wyrobioną masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki, wierzch posypujemy ziarnami i wgniatamy je lekko łyżką w ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem (gruba ścierka lub folia) na około 2 godziny w ciepłe miejsce (ja postawiłam na grzejniku).
Wyrośnięty bochenek wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 250 stopni na 10 minut, następnie zmniejszamy temp. do 200 stopni i pieczemy 40 minut. Po tym czasie wyjmujemy chleb z blaszki, zdejmujemy papier i ponownie wstawiamy do piekarnika na jeszcze 15 minut, aby go dopiec. Po upieczeniu postukany od spodu powinien wydawać głuchy odgłos.

Chleb w 100% żytni będzie wilgotny w środku, ale nie powinien brudzić noża. Dlatego ważny jest element dopiekania go już bez formy i bez papieru.






Szeroki wybór produktów superfood znajdziecie w sklepie internetowym www.sklepagnex.pl

Zobacz także:

6 komentarze

  1. Wygląda wspaniale. Ja jeszcze na zakwasie nie robiłam, ale się zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ja się też zbierałam dłuugo i po udanej próbie od razu będę wstawiać po 2 lub 3 bochenki ;)

      Usuń
  2. Nie rozumiem po co drożdże, jeśli robisz na mące żytniej i zakwasie i dlaczego tyle tego zakwasu?
    Pozdrawiam Kachuna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdże przyspieszyły mi proces wyrastania, bo nie miałam na to kilku (czy kilkunastu) godzin. Co do ilości zakwasu to po pierwsze nie mam wagi kuchennej i wszystko odmierzam na szklanki i łyżki, a po drugie na pierwszą próbę pieczenia ze świeżego zakwasu wolałam dać nieco więcej.

      Usuń
  3. Wspaniały chlebek! mi się nie udają ani na zakwasie ani na mące żytniej :( mimo, ze robie wszystko wg sprawdzonych przepisów nie chcą ładnie wyrosnąć.....
    Ale Twój jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu mój pierwszy żytni też był klapą - nie wyrósł, a mimo to zdecydowałam się upiec i albo wina tych drożdży albo nie dopiekłam, bo kleił się okrutnie! Drugi też pozostawiał trochę do życzenia, bo choć w smaku dobry to kroił się źle (wina ciasta przed wyrastaniem). Dopiero trzeci był ok - bardzo ok! :D wiadomo, że żytni będzie trochę klejący, ale dobrze upieczony mimo to nie będzie brudził noża. A ten na zakwasie też super się upiekł, chociaż wydawało mi się, że nie wyjdzie, bo za krótko "rósł" i to przyspieszany na grzejniku :P ale udał się, był super smaczny i zachowałam kawałek, by sprawdzić w kolejnych dniach - nawet trzeciego dnia jak świeży :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram