Nalewka z czarnej porzeczki i... news :)

W tym roku trafiła mi się dostawa czarnej porzeczki, więc to co mi zostało od dżemów i soków przerobiłam na pyszną nalewkę. Odstała swoje, a ja nadal nie mogłam pokosztować... ;) ale Mężowi wierzę na słowo, że pyszna :)
Publikacja tego przepisu oznacza, że urodziłam i z tej okazji częstuję każdego kieliszeczkiem za zdrowie Maleństwa :)


Składniki:

2,5 litra czarnych porzeczek
0,5 litra wódki
cukier

Sposób przygotowania:

Porzeczkę płuczemy pod bieżącą wodą. Nie muszą być całe owoce, mogą być "odpadki", czyli te gorsze owoce, których nie wykorzystamy w produkcji dżemu czy soku.
Porzeczkę przesypujemy partiami do dużego słoja (u mnie 5l, ale może być też 3l). Po każdej partii zasypujemy cukrem (wg uznania i słodkości owoców, ja w sumie dałam niecałe 0,5kg). Odstawiamy na kilka dni (minimum tydzień) w nasłonecznione miejsce. Co 2-3 dni należy słojem potrząsnąć.
Po minimum tygodniu do słoja wlewamy 0,5 litra wódki (można też spirytus, ale trzeba się liczyć z tym, że efekt końcowy będzie dużo mocniejszy;)). Ponownie zakręcamy słój i odstawiamy na minimum 2 miesiące (ja zostawiłam na 5 miesięcy). Co 2-3 tygodnie można poruszać zawartością słoja.
Po odstaniu nalewkę zlewamy, jednocześnie odcedzając ją od zawartości słoja. W tym celu na głęboką miskę nakładamy gęste sitko, do niego wkładamy jeszcze gazę (lub nawet dwie) i powoli przelewamy zawartość słoja. Gdy cały płyn ścieknie możemy jeszcze ostrożnie wycisnąć owoce. Gotową nalewkę przelewamy do butelek.
Rada: Owoce można zalać alkoholem po raz drugi, wtedy nie wyciskamy ich podczas zlewania i najlepiej zalać je już spirytusem oraz dosypać trochę cukru.





Zobacz także:

5 komentarze

  1. Anetko raz jeszcze gratulacje i dużo zdrowia dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. Za zdrowie maleństwa trzeba wypić :) Ja akurat popijam walentynkowo likier o smaku toffi :) Twoja naleweczka ciekawa, już teraz pomyśle aby w sezonie pobierać i wykorzystać zasoby czarnej porzeczki, której pełno u rodziców na działce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej nalewki nie odmówię, bo to moja ulubiona :) Wszystkiego dobrego Wam życzę, zdrówka przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno pyszna ;) domowe nalewki są najlepsze i najzdrowsze ;) zapraszam na kilka moich przepisów na domowe nalewki;pozdrawiam
    http://gotujenacodzien.blogspot.com/search/label/nalewki

    OdpowiedzUsuń
  5. ahh! idealna na zimowe wieczory! trzeba koniecznie zrobić na przyszły rok!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram