Sernik ananasowy z kokosową nutą

Na urodziny zamiast tortu wymyśliłam sobie taki sernik. Trochę obawiałam się połączenia smaków, ale niepotrzebnie, bo było pysznie ;)
Zdjęcie pozostawia niestety wiele do życzenia, ale co poradzę, że dni coraz bardziej szare, bure i ponure i nawet przy oknie w samo południe nie ma efektu "światła dziennego" (kasztany mi zasłaniają słońce nawet jak świeci:P).


Składniki:

1,20 mielonego twarogu
1 puszka ananasa w zalewie
4 jajka
1/2 kostki masła
3 łyżki pomarańczowych wiórek kokosowych
3 łyżki zielonych wiórek kokosowych
5 łyżeczek cukru waniliowego
4 łyżki cukru kryształu
herbatniki lub biszkopty na spód

Sposób przygotowania:

Ananasy wraz z zalewą miksujemy w blenderze wraz z wiórkami kokosowymi (ja zostawiłam plaster do dekoracji).
Masło ucieramy na puch, stopniowo dodajemy po jednym jajku i dalej ucieramy wraz z cukrami. Następnie dodajemy stopniowo ser, gdyby masa robiła się zbyt gęsta rozrzedzamy koktajlem ananasowym i postępujemy tak do wyczerpania składników.
Blaszkę (23x28cm) wykładamy papierem do pieczenia i rozkładamy herbatniki (lub biszkopty). Masę ostrożnie wykładamy łyżką, wyrównujemy wierzch.
Sernik pieczemy 20 min. w 180 stopniach, 1 godzinę w 160 stopniach i 20 minut w 130 stopniach. Studzimy w otwartym piekarniku.


Jesienne słodkości!

Zobacz także:

4 komentarze

  1. Mniam, z pewnością smakował wybornie :)
    Najlepsze życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam pytanie odnośnie czasu pieczenia i temperatury. dlaczego podane są 3 różne wartości? może mi to ktoś objaśnić???

    OdpowiedzUsuń
  3. o co chodzi z tymi czasami pieczenia i temperaturami? dlaczego są 3 różne???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wyjaśniam. Sernik upiecze się lepiej i nie opadnie jeśli będzie pieczony dłużej, a w niższej temperaturze. Dlatego pieczenie zaczynam od 180 stopni - aby "ściąć" jego konsystencję. Potem lekko obniżam i piekę 1 godzinę w niższej temperaturze. Na koniec jeszcze raz obniżam aż do 130 stopni, aby utrwalić jego konsystencję, a jednocześnie nie spalić od spodu czy z wierzchu i nazwę to "przyzwyczaić" do studzenia, bo po otwarciu piekarnika szybko ona opadnie. Dzięki temu zawsze pozostaje równy jak stół (czyli nie ma wyższych rantów po bokach).
      Ważne jest, aby podczas pieczenia (szczególnie na początku) nie otwierać piekarnika, bo nagła różnica temperatur spowoduje, że nam opadnie.

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram