Zapiekanka chlebowa pt. "Nic się nie może zmarnować"

Tą zapiekankę przygotowałam na kolację (co widać po zdjęciach...).
To doskonały sposób na posprzątanie lodówki i spożytkowanie lekko już czerstwego chleba. Dodatek gotowanych jajek był eksperymentalny (no bo przecież też coś trzeba było z nimi zrobić), a smakowo (przynajmniej dla mnie i Męża) świetnie się wpasował! To też sposób na niezapowiedzianych gości, gdy w lodówce jednak jakieś resztki jedzenia są :)


Składniki:

kilka kromek lekko czerstwego chleba
1 duża laska kiełbasy
1 laski kabanosa
2 papryki
1 pomidor
2 cebule
4 ząbki czosnku
4 jajka ugotowane na twardo
ser topiony w plastrach
3 łyżeczki papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
100 ml śmietany 30%
2 jajka surowe

Sposób przygotowania:

Kiełbasę i kabanosa kroimy w drobniejsze kawałki, podsmażamy na niewielkiej ilości oleju aż się zrumieni, dodajemy posiekaną cebulę i czosnek - szklimy. Następnie dodajemy papryki pokrojone w paseczki, a gdy się przesmażą i stracą surowość dodajemy kawałki pomidora obranego ze skórki oraz przyprawiamy.
Dno naczynia żaroodpornego smarujemy masłem, układamy na całości kromki chleba, wykładamy cały farsz z patelni i przykrywamy chlebem.
2 jajka rozkłócamy, mieszamy ze śmietaną i polewamy dokładnie po całej zapiekance, Rozrzucamy pokrojone w kostkę jajka na twardo i przykrywamy plastrami żółtego sera.
Zapiekamy około 20 minut w 180 stopniach.



Zobacz także:

6 komentarze

  1. Świetny pomysł na zapiekankę, nic nie może się zmarnować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) a z takiej improwizacji wyszła pyszna kolacja! :)

      Usuń
  2. Bardzo oryginalna zapiekanka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odwiedziny u mnie i miłe komentarze, zapraszam częściej:) uwielbiam takie zapiekanki, które sprzątaja lodówkę, pyszne, nic nie może się u mnie zmarnować:) obserwuję i pozdrawiam, będę wpadać po inspiracje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze to Ty masz fajne "resztki" w lodówce! U mnie resztki to sucha cytryna i musztarda :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe pisząc "resztki" miałam na myśli bardziej końcówki niektórych składników :) ale i u mnie zdarza się, że prócz mleka, masła i keczupu jest już tylko światło :D

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram