Placek do barszczu

Komu znudziły się krokiety i paszteciki? Dziś na blogu świetna odmiana tradycyjnych dodatków do czerwonego barszczu: mięsno-pieczarkowe nadzienie w kruchym cieście :)
Gdy tylko go zobaczyłam na blogu Kuchnia w czekoladzie, postanowiłam kiedyś spróbować. No i okazja nadarzyła się wcześniej niż myślałam :)
Samo przygotowanie nadzienia i ciasta nie jest pracochłonne, a potem już się sam piecze, wiec zdecydowanie polecam taką alternatywę, np. na przyjęcie dla gości.
I wcale nie musi być jak w tytule - do barszczu. Ja jadłam bez barszczu, z keczupem, a nawet popijając herbatą... Bo dla mnie to taki jakby pasztet w cieście :)
Przepis na ciasto podaję zmodyfikowany, ponieważ (ja blondynka;)) zamiast pół kilo mąki z rozpędu dałam cały kilogram :) wszystkie składniki już były zmieszane i nie mogłam się cofnąć... musiałam improwizować, co zresztą na szczęście mi się udało. Farszu też robiłam ciut więcej, więc też podam zastosowane proporcje.
A po oryginalny przepis zapraszam konkretnie TU.


Składniki:

Ciasto:
1 kg mąki
1 kostka margaryny
5 żółtek
2 białka
1 łyżka proszku do pieczenia
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 zupa ogonowa

Farsz:
70 dag mięsa mielonego
70 dag kg pieczarek
3 cebule
1 całe jajko
8 jajek ugotowanych na twardo
3 kopiate łyżki bułki tartej
2 kostki rosołowe

Sposób przygotowania:

Ciasto: Mąkę przesiewamy, dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy gładkie ciasto. Nie powinno kleić się do rąk. Dzielimy je na 2 części.
Farsz: Cebulę drobno siekamy, podsmażamy na niewielkiej ilości oleju, dodajemy starte na dużych oczkach pieczarki, wkruszamy kostki rosołowe i smażymy aż pieczarki odparują.
Surowe mięso mielone mieszamy z przestudzonymi pieczarkami, jajkiem, bułką tartą i jajkami startymi na grubych oczkach. Całość dokładnie wyrabiamy rękami jak na mielone.
Wykonanie: Połowę ciasta wałkujemy na prostokąt wielkości blaszki (25x36) z małymi zakładkami. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15 minut. Po wyjęciu (na jeszcze ciepły spód) nakładamy farsz i równo rozprowadzamy, po czym przykrywamy rozwałkowaną na prostokąt drugą połowę ciasta. Nakłuwamy widelcem.
Całość pieczemy około 1 godzinę w 180 stopniach. Najlepiej podawać na zimno.

Podczas pieczenia wytopi się trochę tłuszczu z mięsa, ale tłuszcz ten wsiąknie w ciasto na spodzie.



Zobacz także:

10 komentarze

  1. Wygląda imponująco! Bardzo ciekawy pomysł, można zaskoczyć gości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wygląd zależy od staranności wykonania. A smakiem na pewno goście będą zaskoczeni - pozytywnie :)

      Usuń
  2. świetne! a ja właśnie planowałam barszcz z krokietami,ale chyba zmiana planów będzie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :) to naprawdę świetna i miła (mniej czasochłonna;)) odmiana od tradycyjnego krokieta :) zdjęcia mile widziane :)

      Usuń
  3. Śliczne Ci te zdjęcia wyszły, ja swoje będę musieć zdecydowanie poprawić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj sobie :) Twoje zdjęcia są świetne!wszystkie! :) a ja się cieszę jeśli w ogóle mi się uda jakieś zrobić tą moją "aparaciną" :) bo mi coraz częściej rozmazuje albo przyciemnia... :/ że o nierozpoznawaniu kolorów już nic nie powiem :P

      Usuń
  4. Wow, bardzo oryginalny przepis, super wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy można zamrozić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale myślę, że można. Ciasto czasem mrożę, farsz jest jak np. w pierogach czy krokietach, które też mrożę... Tu jest dwa w jednym, bo ciasto z farszem, więc śmiało twierdzę, że można mrozić :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram