Piernik (bez leżakowania)

Przepis na ten piernik dostałam kiedyś od koleżanki. Jest lekko wilgotny (dzięki dodatkowi dżemu w cieście), korzenny, wprost przepyszny! Gotowy do jedzenia tuż po przełożeniu i zastygnięciu polewy czekoladowej, więc idealny tuż przed Świętami :)
Wiem, że przepis pochodzi z jakiegoś bloga, ale nie wiem teraz z jakiego, bo przepisałam go do zeszytu-przepisownika, a e-mail z linkiem do niego usunęłam z poczty... Zwykle do tego mojego zeszytu trafiają wypróbowane przeze mnie przepisy, tym razem wpisałam choć jeszcze nie piekłam. Ale dlatego, że wiedziałam jaki jest pyszny - koleżanka (pozdrawiam jeśli to czyta:)) upiekła go na Wigilię do pracy i miałam tę przyjemność go jeść :)


Składniki:

125 g masła
1 szklanka cukru (najlepiej brązowego)
2 łyżki miodu
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
2 łyżki powideł śliwkowych + do przełożenia
4 łyżeczki przyprawy do piernika
1 płaska łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 pełne łyżki kawy zbożowej
2 łyżki kakao
2 jajka

Polewa:
1/3 szklanki śmietany kremówki
1 tabliczka gorzkiej czekolady (może być też mleczna)
1 łyżka kawy zbożowej

Sposób przygotowania:

W rondelku roztapiamy masło z cukrem i miodem, dodajemy powidła śliwkowe, przyprawę do piernika, cynamon i kakao. Krótko podgrzewamy cały czas mieszając i zdejmujemy z ognia. Dodajemy kolejno: sodę, kawę zbożową, mleko i rozkłócone jajka. Musimy mieszać bardzo energicznie, aby składniki dokładnie się połączyły. Nie przerywając mieszania wsypujemy przesianą mąkę (po trochu) i mieszamy do uzyskania gładkiej rzadkiej masy (bez grudek). Przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki (u mnie 12x26) i pieczemy około 50 minut w 175-180 stopniach (do suchego patyczka). Ostudzony piernik przecinamy wzdłuż na pół i przekładamy powidłami śliwkowymi. Polewa: do rondelka wlewamy śmietanę, zagotowujemy i zestawiamy. Od razu dodajemy kawę, mieszamy, wrzucamy kawałki czekolady i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Polewę studzimy i polewamy nią piernik. Pozostawiamy do zastygnięcia (najlepiej w lodówce).


Korzenne przysmakiWigilijny Piernik 2014Świąteczne słodkości!zBLOGowani.pl

Zobacz także:

9 komentarze

  1. bardzo apetyczne! zapraszam do udziału w konkursie :) http://foodmania-przepisy.blogspot.com/2014/11/uwaga-konkurs-swiateczny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) będę musiała pokombinować i może się uda :)

      Usuń
  2. zachęcamy do dodania przepisu do akcji "Świąteczne potrawy" na zBLOGowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dodałam już przepis do akcji. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :) pierniki są pyszne! :)

      Usuń
  4. Anonimowy16 października 2015 13:59

    Witam :) Mam kilka pytań do przepisu z 30 listopada 2014 roku na piernik (bez leżakowania). Po pierwsze czy kawa zbożowa ma być rozpuszczalna? Po drugie czy sodę, kawę zbożową, mleko i jajka dodajemy do rozgrzanego - rozpuszczonego masła z cukrem, miodem i powidłami, czy tę masę należy najpierw przestudzić zanim dodamy pozostałe składniki? Pytanie trzecie - na ile dni przed Bożym Narodzeniem można zrobić taki piernik? Pierwszy raz będę robić jakiekolwiek ciasto i od razu rzucam się na głęboką wodę czyli na piernik, dlatego będę wdzięczna za odpowiedzi :) Pozdrawiam - Kasia :)


    Mała Mi17 października 2015 00:22

    Witam :)
    Cieszę się, że zdecydowała się Pani na mój piernik ;) (choć w zasadzie nie mój, bo ja ten przepis dostałam;)). Nie jest trudny w wykonaniu, dlatego na pewno się uda! :) a po upieczeniu będzie mi miło, gdy dostanę zdjęcie na maila ;)
    Na pytania odpowiem w tym miejscu, ale też skopiuję oba komentarze do przepisu, o który Pani pyta :)
    1) Kawa zbożowa - ja dałam rozpuszczalną, ale też nie spotkałam innej ;)
    2) Soda, kawa zbożowa, mleko i jajka - dodawałam od razu po zdjęciu z palnika. A właściwie to chwilę po, bo musiałam sobie po nie sięgnąć do poszczególnych szafek :) w każdym razie do gorącej, ale nie wrzącej masy i należy bardzo energicznie mieszać, żeby dobrze się składniki połączyły.
    3) Ten piernik nie wymaga leżakowania, a więc nie trzeba piec go na długo przed Świętami jak w przypadku pierników staropolskich. Ja piekę dzień przed Wigilią lub w dzień Wigilii z rana, przekładam po kilku godzinach, czyli gdy jest mocno ostudzony i będzie dobrze się kroił. Po przełożeniu od razu polewa i czeka sobie do Bożego Narodzenia, bo u nas dopiero wtedy jemy słodkie :) będzie miękki i aromatyczny - zapewniam :)
    Gdyby jednak upiec go, np. na trzy dni przed Świętami to polecam przełożenie i polewę zrobić jednak na kilka godzin przed podaniem. Żeby się konfitura nie zepsuła na przykład, bo i tak się może zdarzyć jeśli nie będzie przechowywany w odpowiednio chłodnym miejscu...

    OdpowiedzUsuń
  5. czy ta kawa zbożowa ma być w proszku dodana czy rozrobiona z wodą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W proszku. Dodajemy ją do zawartości rondelka. Dobrze jest wtedy używać trzepaczki-rózgi i energicznie mieszać, by nie powstały grudki (pewnie i tak trochę powstaną, ale da się je zlikwidować mieszając).

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram