Parówki po angielsku (zamiast flaków)

Pod taką nazwą znajduje się przepis w zeszycie mojej Mamy. Zupa doskonale sprawdza się podczas rodzinnych przyjęć, ponieważ przygotowanie zajmuje znacznie mniej czasu niż ugotowanie flaków czy rosołu. Smakuje wszystkim, kto jej spróbował.
Ja gotowałam ją samodzielnie po raz pierwszy na życzenie Męża, bo bardzo mu smakuje i zawsze powtarzał, że powinnam i ja spróbować :) smak wyszedł identyczny jak w wykonaniu mojej Mamy, czyli udało się :)
Bardzo dobra propozycja na rozgrzewający, jesienny obiad.

Składniki:

1 kg parówek
1/2 kg pieczarek
2-3 cebule
2-3 pory
1 kostka masła 82% tłuszczu
1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
około 100 ml śmietany 30%
1 kostka rosołowa
sól
pieprz

Sposób przygotowania:

Cebule siekamy i dusimy na rozgrzanym maśle, po chwili dodajemy posiekane pory, a po 3 minutach pokrojone pieczarki. Dusimy do miękkości (około 10 minut).
W międzyczasie kroimy parówki w 0,5-1cm plasterki. Wrzucamy do garnka. Jeśli trzeba - podlewamy w trakcie gotowania przegotowaną gorącą wodą.
Po kilku minutach dolewamy tyle wrzątku, aby uzyskać konsystencję zupy, dodajemy koncentrat, przyprawy, śmietanę, zagotowujemy.



Smaczna Jesień

Zobacz także:

11 komentarze

  1. Moja teściowa często ją gotuje, smaczna i pożywna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) w dodatku tańsza i szybsza od flaków :)

      Usuń
  2. tańsza? dobre mięsne parówki kosztują więcej jak flaki... poza tym, kostka masła?? cała?? w życiu bym tego nie zjadła....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O gustach dyskutować nie będę, nie każdy lubi masło czy w ogóle tłuszcze. Kto nie lubi - jadł nie będzie.
      Natomiast jeśli chodzi o koszty - tańsza. Flaki drobiowo-wołowe na taki garnek, aby wyszły smaczne będą kosztować więcej - kurczak też kosztuje, zwłaszcza ze sprawdzonego źródła, a nie najtańszego supermarketu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Nie znałam tej zupy, wydaje się dobra akurat na jesienną porę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do spróbowania :) naprawdę warto, rozgrzewająca, ale nie tylko na jesień :)

      Usuń
  4. Super zupka, właśnie ugotowałam i bardzo gorąco polecam. Świetnie rozgrzewa, bardzo syci i jeszcze lepiej smakuje, a masło wcale w zupie nie przeraża, ja tylko od siebie dodałam przyprawę do flaczków:) Mam nadzieję, że mojemu mężusiowi będzie smakowała, bo on uwielbia flaki. Dziękuję bardzo za pomysł. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) cieszę się, że smakowała :) jeszcze nie spotkałam kogoś, kto by spróbował i powiedział inaczej hehe ;)
      Jeśli to nie problem proszę o przesłanie zdjęcia - chciałabym stworzyć na blogu zakładkę "Czytelnicy gotują" :)

      Usuń
  5. To moze być pyszne ale też trochę przeraża mnie ilość masła 😉 a parówki - jaka obrobka - czy po prostu dorzucamy je do tych przesmażonych warzyw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to jest pyszne, choć masło wiele osób może odstraszać :) ja jestem zdania, że można sobie na taką rozpustę pozwolić ;) sama gotuję średnio 3 razy w roku, więc chyba niedużo ;)
      Parówki dorzucamy do warzyw tylko pokrojone, ugotują się.

      Usuń
  6. przepis fajny .ja chetnie wyprobuje ale bardziej na gesto

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram