Szynka i boczek - pieczone razem w marynacie

Domowa wędlina = najlepsza i najzdrowsza! A jeszcze jeśli tak jak u mnie - mięso jest z wiadomego pochodzenia to już rewelacja! :)
Boczek? No nie przepadam... Owszem zjem, ale tylko smażony lub na przykład jako skwareczki do kopytek, pyzów, ziemniaków, sałatek... Za to mój Mąż uwielbia, w nocy go obudzić i powiedzieć, że jest boczek do zjedzenia to wstanie i zje :) jeśli więc piekę to dla Niego.
Szynkę pieczoną uwielbiam o ile nie jest zbyt tłusta. Ja zresztą w ogóle nie lubię tłustych wędlin. Niestety - SMAK MIĘSA TKWI W TŁUSZCZU i muszę się z tym pogodzić, czy tego chcę czy nie :)
To był mój debiut w pieczeniu mięs w zaciszu domowym - udany i to do potęgi N-tej :D wiem skromność - ale taka prawda :)
Postanowiłam zamarynować mięso razem i upiec też razem. Tylko z innymi dodatkami. Być może dzięki wspólnemu pieczeniu mieliśmy porcję naprawdę doskonałego mięsa, które bardzo szybko znikło - śmiałam się, że się narobiłam, a jedzenia na jeden dzień: śniadanie + kolacja :)

Ta pierwsza porcja była w zasadzie próbą moich umiejętności. Kolejne były już pokaźnych rozmiarów, dzięki czemu trochę rozdałam i namroziłam dla nas tyle, że wystarczyło na kilka dni.
I po co to kupować w sklepie z konserwantami? :)


Składniki:

Składniki na marynatę:
1-1,5 kg szynki
1-1,5 kg boczku
7 liści laurowych (Prymat)
10 ziaren ziela angielskiego (Prymat)
1 łyżeczka pieprzu ziarnistego (Prymat)
4-5 łyżek soli
2 łyżki maggi/sosu sojowego
kilka ząbków czosnku

Składniki na glazurę szynki:
1 łyżeczka musztardy chrzanowej (Prymat)
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka rozmarynu (Prymat)
1 op. marynaty do mięs z gorczycą
szczypta kminku mielonego (Prymat)
szczypta pieprzu czarnego mielonego (Prymat)
2 łyżki oliwy z oliwek

Składniki na glazurę boczku:
1-1,5 łyżeczki rozmarynu (Prymat)
szczypta kminku mielonego (Prymat)
2-3 łyżki oliwy z oliwek

Sposób przygotowania:

Z podanych składników gotujemy zalewę (w ok. 3l wody). Studzimy i zanurzamy w niej dokładnie umyte kawałki boczku i szynki - mięso musi być całe zanurzone, aby z każdej strony naszło smakiem (jeśli nie jest można dolać trochę wody). Pozostawiamy na minimum dobę w chłodnym miejscu.
Następnego dnia zamarynowane mięso dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Nacinamy na całej powierzchni i szpikujemy pokrojonymi kawałkami czosnku.
Składniki glazury szynki dokładnie mieszamy i nacieramy mięso z każdej strony.
Boczek nacieramy oliwą z oliwek, posypujemy przyprawami. Oklepujemy, żeby zioła przywarły do mięsa.
Mięso przekładamy do brytfanny, podlewamy marynatą, w której się moczyło i wkładamy do piekarnika nagrzanego do około 200 stopni.
Pieczemy 40 minut, gdy się zrumieni zrzucamy rozmaryn z boczku i przykrywamy brytfannę folią aluminiową. Zmniejszamy temperaturę do 150-160 stopni. Pieczemy jeszcze około 1,5 godziny. W trakcie pieczenia można kilka razy polać mięso sosem z brytfanny. Jednak nie jest to konieczne (ja nawet nie próbowałam tego robić), bo pod folią sos dobrze paruje i otrzymujemy kruche i soczyste pieczyste :)

Rady:
Folię aluminiową przykrywamy zawsze błyszczącą stroną do mięsa.
Ja zawsze próbuję zalewy-sprawdzam czy jest odpowiednio słona i przyprawiona.

Boczek


 Szynka

Zobacz także:

0 komentarze

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram