Słodko-kwaśny sos z cukinii i papryki - w słoiki

Moja mama dostała ten przepis rok temu i wszystkim przypadł do gustu. Nawet mój mąż go uwielbia, a nie lubi cukinii :) jest świetny jako dodatek do kiełbasy z grilla, patelni lub mikrofali, ale także innych mięs. Smakuje podobnie jak leczo - możemy sobie w zimie przypomnieć smaki lata :) wystarczy podsmażyć do niego kiełbaskę :)
Narobiłam go w tym roku sporo - powinno na całą zimę wystarczyć :)

U mnie jest to częsty obiad, gdy nie chce mi się nic gotować. Gotuję tylko makaron (właściwie sam się gotuje, bo wrzucam na wrzącą wodę i za chwilę wyłączam - nie pilnuję, sam dochodzi :)) i podsmażam kiełbasę i ten sos. I obiad gotowy w 15-20 minut :)


Składniki na +/- 5 litrów sosu:

3 kg młodej cukinii (najlepiej do średnicy do 5-6 cm)
1 kg papryki czerwonej
1 kg cebuli
1 i 1/2 szkl. octu 10% (najlepszy z Parczewa)
1 i 1/2 szkl. cukru
4 małe słoiczki koncentratu pomidorowego
2 łyżki przyprawy do spaghetti / do dań kuchni włoskiej
2 łyżki bazylii
2 łyżki soli
1 łyżka ostrej papryki
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżka curry
Ewentualnie do smaku: pieprz i sól

Sposób przygotowania:

Cukinię dokładnie myjemy, kroimy w ćwierć plasterki (nie obieramy). Paprykę kroimy w kostkę lub paseczki. Cebulę drobno siekamy. Wszystkie warzywa przekładamy do dużej miski, zasypujemy solą, aby puściły sok (przynajmniej 2 razy mieszamy). Odstawiamy na około 8 godzin (może być na noc).
Gotujemy zalewę z octu i cukru. Warzywa odcedzamy z wytworzonego soku, przekładamy do dużego garnka, wlewamy zalewę i gotujemy około 25 minut na średnim ogniu.
Dodajemy koncentrat pomidorowy i przyprawy, dokładnie mieszamy i gotujemy jeszcze 10-15 minut na wolnym ogniu.
Gorący sos nakładamy do wyparzonych słoików, dokładnie wycieramy gwint, zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Można (ale nie trzeba) krótko pasteryzować. Ja pasteryzuję.

Rady:
Paprykę ostrą można zastąpić świeżymi papryczkami czili (około 4 sztuki).
Papryki ostrej można dodać mniej - w zależności jak kto lubi, z tej porcji wychodzi dość ostre.
Sos można zblenderować - my akurat wolimy kawałki warzyw :)
Ja nie doprawiałam dodatkowo solą i pieprzem - smak był w sam raz.



Zobacz także:

0 komentarze

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram