Pleśniak z liliową bezą

Pleśniak - nazwa może nie zachęcająca :P ale to moje ulubione, obok szarlotki, ciasto. Mogłabym jeść codziennie i nigdy się nie znudzi! :) czy piekę go często? Niestety nie... Ale to głównie ze względu na to, że zwykle piekę ciasta szybkie - czytaj: biszkoptowe, w których kilka ruchów mikserem i ląduje w piekarniku. A tu jednak trzeba zagnieść kruche ciasto, schłodzić, rozwałkować... Nie stanowi to dla mnie problemu jeśli mam czas - ten mam tylko wieczorami i nocami, kiedy moje Dziecko idzie spać :) a ponieważ nie przesypia mi nocy i budzi się do jedzenia lub przytulenia, to i ja staram się niezbyt późno kłaść, bo potem wyglądam nie jak człowiek, a jego cień :P


Składniki:

5 szkl. mąki pszennej
6 jajek
1 szkl. cukru kryształu
1/2 szkl. cukru pudru
1 kostka margaryny
4 łyżki oleju
2 łyżki gorzkiego kakao
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 cukier wanilinowy
1 łyżka gęstej śmietany 18%
1 kisiel truskawkowy
1 kisiel żurawinowy
dżem porzeczkowy (lub inny gęsty) / marmolada

Sposób przygotowania:

Oddzielamy żółtka od białek. Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy i robimy dołek na środku, dodajemy żółtka, posiekaną margarynę, olej, cukier kryształ, cukier wanilinowy i śmietanę. Zagniatamy energicznie gładkie i jednolite ciasto.
Ciasto dzielimy na 3 części. Dwie owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki do schłodzenia. Do jednej dodajemy kakao, ponownie zagniatamy do dokładnego połączenia w jednolitą masę i również wkładamy owinięte folią do lodówki.
W tym czasie wykładamy formę (25x36) papierem do pieczenia.
Po około 20 minutach wyjmujemy jeden kawałek jasnego ciasta, rozwałkowujemy i wykładamy na przygotowaną blaszkę. (Można również wylepić dno). Smarujemy ciasto dżemem lub marmoladą.
Wyjmujemy z lodówki pozostałe kawałki ciasta i ścieramy na tarce o dużych oczkach do 2 misek tworząc jasną i ciemną kruszonkę. Połowę jasnej kruszonki rozsypujemy na cieście, następnie połowę kruszonki ciemnej.
Ubijamy pianę z białek, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder (można zostawić 1 płaską łyżkę do posypania ciasta) i kisiele. Jeżeli ubijamy mikserem to na najwolniejszych obrotach, a można też robić to ręcznie trzepaczką. Gotową masę przekładamy do blaszki, rozprowadzamy, wyrównujemy.
Liliową bezę oprószamy pozostałą jasną i ciemną kruszonką. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni około 45 minut na opcji grzania dolnego (na opcji góra dół trzeba kontrolować czy się kruszonka nie przypala i ewentualnie przykryć folią aluminiową lub zmienić tryb grzałki). Przestudzony placek możemy posypać cukrem pudrem - jak kto lubi.

Rady:
Kisiele można dawać dowolne, ja miałam w domu tylko takie i przypadkiem dzięki żurawinowemu wyszedł mi kolor liliowy, a nie różowy jak miałam w planach :)
Ważne jest, aby od ubicia i rozłożenia piany do posypania jej kruszonką minęło jak najmniej czasu - musimy już mieć przygotowany rozgrzany piekarnik, bo inaczej beza może opaść.
Dżem lub marmoladę również można zmieniać, musi tylko być gęsta.




Zobacz także:

4 komentarze

  1. Witam serdecznie :)
    Ciasto bardzo kuszące.
    Na pewno będę do Ciebie zaglądać :).

    Pozdrawiam,
    Ola (adelg)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję i zapraszam serdecznie :) ja na Wasze blogi zaglądam od jakiegoś czasu :) wszystkiego muszę się tu nauczyć, ale powoli dojdę co i jak i postaram się to oznaczyć :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zyczę powodzenia w prowadzeniu bloga.

    Ladygoga

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziękuję - nie zapeszam ;)
    Zapraszam do odwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram