Naleśniki - moje ulubione śniadanie!

Od dziecka lubiłam jeść naleśniki, najbardziej smakowały mi z dżemem jabłkowym lub truskawkowym. I koniecznie musiały być domowe - koniecznie takie, jakie robiła moja Mama! Czyli pulchne, nie za suche, nie za tłuste, nie za słodkie - idealne :) wiele razy jadłam takie "restauracyjne" i - to nie to! Szybko nauczyłam się je przyrządzać tak samo, teraz często goszczą u mnie, ale nie tylko na śniadanie :) mój Mąż też je lubi i mówi, że nie jadł nigdy lepszych - punkt dla mnie :)


Składniki:

1 litr mleka
4 szkl. mąki
2 jajka
3-4 płaskie łyżki cukru
2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

Jajka wbijamy do miski i miksujemy z cukrem aż się napowietrzą i podwoją objętość. Dolewamy mleko, stopniowo wsypujemy mąkę (w zależności od typu mąki może być potrzeba mniej lub ciut więcej), mieszamy delikatnie do połączenia, następnie ponownie miksujemy (jeśli od razu włączymy mikser mąka nam się rozpyli po kuchni:)). Na koniec dodajemy do ciasta 2 łyżki oleju - dzięki temu nie trzeba natłuszczać patelni, a naleśniki będą miękkie, lekko wilgotne i puszyste.
Patelnię teflonową rozgrzewamy, za pomocą nabierki nalewamy porcję ciasta i obracając patelnią rozlewamy je po całym dnie. Gdy wierzch się zetnie obracamy na druga stronę, dosmażamy na złoty kolor i odkładamy na talerz. Przed każdą następną porcją mieszamy ciasto, bo olej będzie się oddzielał.
Naleśniki smażymy na średnim ogniu - żeby się nie spaliły, a jednocześnie dopiekły w środku. Ilość naleśników zależy od ich grubości - mi wyszło 20 sztuk nie za cienkich, ale i nie za grubych.



Zobacz także:

0 komentarze

Dziękuję za wizytę i każdy pozostawiony komentarz :)
Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go! :) niech inni również zobaczą :)

Przygotowałeś potrawę wg mojego przepisu? Prześlij zdjęcie na adres e-mail: kolorowyprzepisownik@gmail.com, a ja umieszczę je na blogu :)

Instagram